Dziennikarz „GW” tłumaczy się ws. Smoka05. Ważny szczegół! ( Edek_Niemiec )

@grubson234567:
Bełkoczesz o hipokryzji, stosując prymitywną manipulację, polegającą na wyśmianej dawno temu metodzie: A u was biją Murzynów!.

Pracownicy TVP mogli robić różne rzeczy, co nie oznacza, że mamy akceptować akcję publicznego zaszczuwania i nagonki, prześladowania medialnego i linczu nad użytkownikiem Twittera. Jak Kowalski był łapany na kradzieżach, to znaczy, że gdy w przyszłości złapią ciebie, to również będziesz bełkotał, a Kowalski to też kradł!?

Akcja z ujawnianiem danych, chwalenie się, że ten jest niszczony przez zaspamowanie jego kontaktów setkami malli. Szantaże, że znamy jego adres, z pomysłami, że może w domu trzeba go dojechać, to praktyki z najciemniejszych czasów. Ci, co są tak wyrywni z mszczeniem się nad tritterowcem, nie byliby tacy ochoczy, gdyby te same praktyki zastosować wobec kolesi identycznie piszących, ale na drugą mańkę.

I jeszcze jeden ważny aspekt, dojście do danych użytkownika Twittera. Gdyby coś podobnego zdarzyło się np. w Niemczech, USA, pierwsze, czym zainteresowałyby się inne redakcje, a także służby to to, jak GW weszła w posiadanie takich danych?
To wymaga dostępu do IP użytkownika postującego na TT, dostępu do baz danych operatora sieci, z którego korzysta, analizy, kto w danym czasie korzystał, itd. Większość z tych spraw jest chroniona prawnie. Jeśli udostępnia się to postronnym jak GW, to łamie się prawo. A gdy konsekwencje są jak tu, lincz i nagonka na człowieka, w USA, tak poszkodowane osoby wnoszą pozwy do sądów i ten ocenia, czy działania były ok, czy przekroczono granicę, z piętnowania do linczowania, i wówczas osoby, firmy, media, które to zarobiły płacą wysokie odszkodowania. Zaszczuwany twetterowiec powinien porozmawiać o tym z właściwą kancelarią, czy nie rozważyć takich kroków.