Nękał kolegę w szkole. Po 20 latach odnalazł go i przeprosił ( Tomek6000 )

@widzialem_juz_wszystko: kurna. to tera siadaj wygodnie. wujek mirek opowie ci #truestory otoz majac jakies nie wiem, 19 lat moze, dowiedzialem sie od swojej kolezanki (moja byla), ze dziewczyna kolegi z ktorym mieszkalem na stancji i z ktorym przyjaznilem sie od liceum, prawdopodbodnie przyprawiala mu rogi z gosciem, ktory byl znajomym tej mojej bylej. wszyscy sie zasadniczo znalismy, bo chodzilismy do tego samego liceum. no i ten moj kolega sie zdenerwowal tym faktem i chcial pojechac i recznie wytlumaczyc gosciowi, ze nieladnie sie zachowal xD poprosil swojego dobrego znajomego o podwozke, ja zabralem sie dla beki xD i jeszcze byl jakis inny nasz znajomy. no ogolnie my mielismy siedziec w samochodzie i tak ‚w razie w’, a kolega z rogami mial sie policzyc z niehonorowym amantem xD ten moj kumpel od pewnego czasu tlukl sie w tajskim boksie i na jakichs roznych wioskowych dyskotekach pral roznych chlorow, ktorzy szukali bitki, wiec wszystko mialo pojsc gladko. tyle, ze ktos nas przyuwazyl krecacych sie po okolicy, dal cynk temu typowi a on wlasnie mial kolegow swoich ktorzy na takiej silowni gdzies w bloku na strychu sobie cwiczyli. no i okazalo sie, ze oni sie przygotowali na to nasze przybycie i bylo ich wiecej. ba, k#?#a samochod mieli xD stary, tam sie k#?#a normalnie wywiazal poscig na ulicach. nie pamietam czy tamci mieli jedno auto czy dwa. pamietam, ze zajechali nam droge, ale nasz kierman jakos zdolal ich ominac. ja tam sie juz z zebami zegnalem, choc po cichu liczylem, ze jednak uda nam sie sp!@#@$!ic. no i udalo sie. gorzej, ze to bylo wszystko w miasteczku, w ktorym mieszkali moi rodzice. dostalem nawet anonimowy telefon, ze mam przej#@$ne jak mnie dorwa. czaisz. ja, nawet nie ten ktory chcial bic. ostatecznie domyslili sie tez, ze to ja powiedzialem kumplowi, ze jest zdradzany i skumali sie, ze ta moja ex podj#@$la typka xD pozniej jakos tam sie wszystko rozeszlo po kosciac, choc przyznam, ze obawialem sie ze dostane po mordzie gdzies kiedys w miasteczku xD no ale zgoda. wiekszosc tych kumpli z silowni na zawolanie, to rzeczywiscie jest p!@#@$!enie wala 😉
a! przypomnialo mi sie. chyba osoba ktora zauwazyla nas krazacych po osiedlu byla przyjaciolka tej mojej eks, ktora rozpoznala moja morde w tym aucie i ostrzegla tego poszukiwanego, bo byli dobrymi znajomymi i chyba wiedziala od tej mojej eks, ze ona wszystko powiedziala mnie a ja przekazalem do glownego zainteresowanego xD uff, jaka telenowela.