Nieoczekiwane konsekwencje protestu taksówkarzy… ( Brunner )

Kilka lat temu znajomy zezgonowany wracajacy z imprezy powiedzial do taksowkarza ze na Gdanska po czym poszedl w kime obudzil sie w centrum w Gdansku 140km dalej xd za przejazd wyszlo okolo* 3000tysiace zl ale nie zaplacil i sie z nim sadzil nie pamietam czy wygral czy musial zaplacic.