Pieniądze na seicento dla Sebastiana z Oświęcimia są na koncie żony Bieguna ( Sepia )

Czasami zastanawiam się jak tacy ludzie się usprawiedliwiaja, czy w ogóle to robią, czy może nic nie czują i traktują to jak pracę. A może zamysł był dobry ale zorientowali się że nigdy takiej kasy w takim czasie nie zarobią i to jest ich „szansa”?