„Święty” Adamowicz, skazany za „mowę nienawiści” i naruszenie nietykalności ( TotalitarnyTotalizator )

Jeśli przyjmiemy poglądy skrajnie nacjonalisytczne za bandytyzm, za coś, co powinno być karane, nielegalne, powinno nie istnieć (a tak jest w innych krajach, jak Anglia czy Szwecja), to nie powinno dziwić zachowanie Adamowicza.

Akcja budzi reakcję. Jak ci ktoś kradnie samochód, to też masz prawo rzucić się na złodzieja.

Jeśli przyjmiemy głoszenie poglądów nacjonalistycznych, za dopuszczalne w demokracji, w ramach wolności słowa, sprawa ma się inaczej.